sobota, 26 lipca 2014

Od Seleny

Uciekałam jak najdalej. Mój bok strasznie krwawił... Byłam cała brudna i w łzach... Jedyne co chciałam to uciec i niczego nie pamiętać... Biegłam prosto przed siebie. Co chwilę uderzała mnie jakaś gałąź. Miałam całą twarz w zadrapaniach. Moja prawa ręka była cała w krwi bo ciągle trzymałam się za prawy zakrwawiony bok. Moja szara bluza stała się czarno czerwona. Miałam potargane włosy i rozmazany makijaż. Wszystko po mnie spływało. Moje czarne spodnie były od połowy brązowe... Całe w błocie. Już nie wspomnę o moich trampkach. W lewej ręce trzymałam moją deskorolkę. Gdy wybiegłam z lasu ujrzałam na wzgórzu pewną willę. Postanowiłam się włamać. Już to kiedyś robiłam. Nic trudnego. Gdy wchodziłam po kamiennych schodach upuściłam deskę i potknęłam się o nią. Burza nie dała o sobie zapomnieć. Okropnie lało. Moja deska pękła na pół. Kopnęłam ją do basenu willi gdy zorientowałam się, że z nosa leci mi krew. Nieźle przywaliłam spadając ze schodów. Mój bok okropnie krwawił. Wyjęłam metalowy pilniczek z kieszeni spodni i zaczęłam włam. Weszłam do domu i usiadłam przy białym stole. Schowałam głowę pomiędzy ręce i płakałam. Nagle usłyszałam zza swoich pleców dziecięcy głos.
- Co ty tu ku*wa robisz ?! - usłyszałam
- Przepraszam... Ja już idę - otarłam łzy brudnym rękawem bluzy
<Emily ?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz