Nie wszystko traktuję jak zabawkę- Głowa znikła- To zepnij te swoje kołtuny i idź umyć kanapę, bo na prawdę nie wiem jak mogłaś zostawić GŁOWĘ NA TEJ PIEPRZONEJ KANAPIE!- Krzyknęłam i westchnęłam cicho.
-Jak to zrobisz idziemy do miasta. Może być zabawnie- zaśmiałam się pod nosem.
<Selena?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz